Żółty akcent

Odsłaniam ostateczne efekty pracy nad ostatnim projektem – wyjątkowym, bo pierwszym, który stworzyłam w nowym programie, co dało mi bardzo, bardzo dużo radości 🙂 Jak dziecko we mgle przebijałam się przez kolejne tutoriale, rwałam włosy z głowy, ale nie chciałam zostawić mojej nowej zabawki, o nie…

Nad tym projektem spędziłam kilka miesięcy – nie jest to zlecenie od klienta, ale moja zabawa po godzinach, w której urzeczywistniam własne fantazje i marzenia. Nazwijmy to odskocznią od żmudnego poszukiwania klientów, rozwijania firmy, pisania umów i całego tego biznesu od którego chce się krzyczeć „halo, niech ktoś się tym zajmie, ja chcę projektować!”. Tak, czasami muszę zrobić coś dla siebie,  przeskoczyć z brutalnej rzeczywistości do świata, w którym ogranicza mnie tylko moja własna wyobraźnia.

Zapraszam Was więc, abyście zajrzeli do mojego umysłu i obejrzeli, co mi w głowie siedzi 🙂

A siedziała mi otwarta przestrzeń tonąca w bieli i świetle, czyli jak zwykle chcę czegoś, czego sama nie mam, w końcu do mojej jaskini ledwo wpada światło. Chciałam stworzyć miejsce, które będzie przestronne, nowoczesne, designerskie, ale ocieplone. Sięgnęłam po klasyczne rozwiązania w bardzo uwspółcześnionej wersji:

Parkiet jodełka? Tak! W wersji XXL niczym nie przypomina reliktu zamierzchłych czasów, a długie i szerokie deski są od kilku lat bardzo na topie. Dlaczego więc nie ułożyć ich w klasyczny wzór? Nie odwracajmy się od piękna 🙂

Sztukateria – w bardzo prostej formie bez ozdób i rzeźbień pięknie podkreśla architekturę białych ścian, dodaje im głębi i geometrii, a jednocześnie nie narzuca ciężkiego, antycznego stylu.

Marmur – króluje na salonach od dobrych kilku lat i nie wygląda na to, żeby miał gdziekolwiek odejść. Odnajduje się już nie tylko w klasycznym stylu, ale dodaje blasku bardzo prostym, nowoczesnym aranżacjom. Uwielbiam go stosować i nie mogło go zabraknąć 🙂

Te trzy elementy w zasadzie tworzą „bazę” – biel, drewno, kamień. Od tego punktu można wyjść w bardzo różnych kierunkach, a ja bardzo pragnęłam lekkości, dlatego postawiłam na lekkie, ażurowe meble, dużo roślin, szczyptę złota i jeden, mocny akcent – żółć.

Koniecznie dajcie znać, czy Wam się podoba. Które elementy przemycilibyście do Waszego domu marzeń?

1 jpg logo2.effectsResult5.effectsResult3.effectsResult4.effectsResult6.effectsResult

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: